środa, 18 lutego 2015

One Shot

Tematyka dla fanów youtube :3 

Pisałam z nim od kilku dni. Nie wiem skąd, ale kojarzyłam gościa. Nasze rozmowy przeważnie były o tematyce gier, youtube no i oczywiście inne ludzkie tematy. Zbliżało się PGA. Tak czekałam na dzień.
Jednego z wieczorów siedziałam bezczynnie na kanapie i grzebałam w telefonie. Napisał do mnie Dezy(skrót od Dezyderego od aut.)
- Siemanko mam pytanko. :3 jedziesz może na PGA?  - zaczął rozmowę.
- Hej. Jasne przegapić taką okazję! - w środku czułam, że coś kombinuje.
- No, bo ja tam będę. Ty też, to taki pomysł może się gdzieś umówimy?
- Spoko, chce Cię zobaczyć na żywo.- zaśmiałam się.- to zdzwonimy się jutro. Muszę wstać, bo jednak mam trochę daleko do Poznania. Papa Dobranoc. :*- odruchowo wysłałam mu buziaka. Już chciałam się poprawić, ale zdąrzył odpisać.
- Dobranoc :*.
Następny dzień.
Wstałam o 6 rano. Jeszcze nigdy nie byłam tak podekscytowana jak dziś. Ubrałam moją ulubioną koszulkę, do tego dżinsy i ulubione zielone trampki. Wzięłam plecak i śniadanie. Dałam buziaka mamie na pożegnanie i wyszłam. Autobus miałam na 8:00,  więc miałam trochę  czasu. Podróż była trochę męcząca. Chciało mi się spać, ale bałam się zasnąć. Po kilku godzinach byłam w Poznaniu. Było mnóstwo ludzi, młodych a nawet starszych....Wszyscy nie zależnie czy znali youtubera czy nie podchodzili do niego. Ja tak nie robiłam. W tym momencie szukałam Skkf'a. Moje poszukiwania dobiegły końca. Znalazłam!
- Hej, mogę prosić autograf? -spytałam nieśmiale.
- Jasne jak się nazywasz? -powiedział z uśmiechem chłopak.
- Patrycja.- powiedziałam  odwzajemniając gest.
Gdy robiłam zdjęcie z Florianem(Skkf) jeden z chłopaków dziwnie się na mnie patrzył. Lecz olałam to i szłam dalej. Poszłam szukać Multiego, podejrzany chłopak szedł nadal za mną. Był przystojnym wysokim młodzieńcem czułam. Aż w końcu nie wytrzymałam i odwróciłam się do niego.
- Przepraszam bardzo szukasz kogoś?- spytałam uprzejmie.
- Tak. Chciałem się spytać czy to Ty jesteś Patrycja Barteczko?- gdy wypowiadał ostatnie słowo, byłam już pewna, że to Dezydery.
- Tak to ja.
- To ze mną właśnie piszesz co wieczór, jestem Dezydery Skowron. - byłam lekko zszokowana, że taki przystojny chłopak chce ze mną pisać. A tym bardziej chciał mnie zobaczyć. - może chciałabyś iść coś zjeść razem z moją paczką? - moim zdaniem było słychać w jego głosie lekkie zdenerwowanie.
- Spoko, chętnie pójdę.- powiedziałam z uśmiechem, a on odwzajemnił gest. Chwycił mnie za rękę i zabrał do KFC. Było widać, że chce czegoś więcej niż tylko przyjaźni. Mi to zbytnio nie przeszkadzało. Doszliśmy na miejsce spotkania z jego kolegami. My już zamówiliśmy, a ich jeszcze nie ma. Zaczęłam się rozglądać, czekając na zamówione jedzenie. Nie mogłam uwierzyć w to co widzę w naszą stronę idą wszyscy moi ulubieni youtuberzy. Cały czas patrzyłam jak idą w moją stronę. W pewnym momencie sięgnęłam do torby po aparat. Gdy podniosłam głowę koło mnie siedzieli wszyscy. 
- Patrycja poznaj moich przyjaciół. Michał, Remek, Adam, Florian.- powiedział wskazując po kolei na każdego z chłopaków. Szczena mi opadła. Nie mogłam uwierzyć, że on zna tych wszystkich ludzi.
- Cześć wszystkim.- powiedziałam z uśmiechem i każdemu z osobna podając dłoń.
- Witaj przepiękna.- powiedział z wielkim uśmiechem najmłodszy nasz kochany gimbus-Multi- Dezydery spojrzał się na chłopaka z pod byka.
- Czułek kiedy kręcimy The Forest?- zaczął Rezi, zmieniając temat. Czułek? Coś mi świtało. Masterczułek!
- No jasne!- wydarłam się na cały głos. Wszystkie oczy skierowane były na mnie. Dla pewności musiałam spytać.- to ty jesteś Masterczułek?- chłopaki zaczeli się śmiać.
- Tak. Nie chciałem Ci mówić, bo wiedziałem, że wtedy będzie obchodziło Cię to, że jestem youtuberem a nie będzie Cię interesowało kim naprawde jestem.- zaczął się tłumaczyć, chłopacy próbowali powstrzymać śmiech. 
- Nie jestem taka sama jak wszystkie!- trochę się zirytowałam.- lubiłam bym Cię wciąż tak samo.- powiedziałam z uśmiechem wyciągając ręce do przytulenia. Dezydery odwzajemnił gest. Wszyscy zebrani przy stoliku zrobili "Awww" i zaczęliśmy szamać. Rozmawialiśmy tak z trzy może cztery godziny. Mieliśmy beke z Multiego. To nasz kochany murzyński gimbus. Tak czy siak było genialne. Z powodu tej dziwnej choć genialnej zabawny, spóźniłam się na autobus. 
- O matko.- powiedziałam spoglądając na zegarek.
- Co się stało?- spytał wystraszony Adam.
- Spóźniłam się na autobus. A że jest weekend, to kolejny autobus mam dopiero o 17. Jutro.
- Spokojnie, zastaniesz u mnie.- powiedział dumnie Dezydery.
- Serio? Mogę?
- No tak, rodzice się na pewno zgodzą.- powiedział z lekkim zawachaniem. Ja odeszłam by zadzwonić do mamy, która kilka krotnie próbowała się dodzwonić.
- Dezy oszalałeś rodzice nas zabiją. - powiedział Florian waląc brata w tył głowy.
- Spokojnie już ja to załatwię.- powiedział z uśmiechem i od razu dzwonił do ojca. Gdy Dezy odchodził ja wróciłam. Chłopak zdenerwowany rozmową z ojcem chodził w kółko i drapiąc się po głowie. -Ojciec się zgodził gorzej z matką. Ale spokojnie, tata już sobie z nią poradzi.-powiedział radośnie.
- Mama się zgodziła.- powiedziałam zadowolona. Wysłałam mu miły uśmiech, a on odwzajemnił gest. Wszyscy zaczęliśmy się ogarniać. Każdy miał kawałeczek do domu. 

Dom Dezyderego....

Byłam zdziwiona tym, że Florek jechał z nami. A raczej my z nim, bo w końcu on prowadził. 
- Hej mamo, to jest Patrycja. Patrycja to moja mama.
- Dobry wieczór Patrycja Barteczko.- powiedzialam wyciągając dłoń w strone starszej kobiety.
- Dobry wieczór.- odpowiedziała z pełnym spokojem. - Kochanie pokaż, Patrycji gdzie będzie spać.- zamiast poprosić Dezyderego, poprosiła Florka. Wtedy dopiero zakumałam, że są rodzeństwem. Czułek spojrzał na brata lodowatym spojrzeniem, ale nic nie powiedział.
- Choć Pati pokaże Ci Twój tymczasowy pokój.- brunet wypowiadając ostatnie słowo objął mnie ramienie i prowadził po schodach. Odwrócił głowe w stronę młodszego robiąc brewki.


- Tu dziś będziesz spać.- powiedział chłopak zapalając światło w pokoju. Ja weszłam do pokoju, a on oparł się futryne drzwi. Potem spojrzał czy nikt nie idzie, wszedł do pokoju i zamknął drzwi. Podszedł bliżej mnie, chwycił mnie w tali.
- To co, którego brata wolisz?- spytał seksownym głosem przyciągając mnie bliżej siebie. 
- Yyy..- zaniemówiłam w tym momencie, chciało ze mną być dwóch chłopaków. I to nie byle jakich chłopaków. Brunet spojrzał mi w oczy i pocałował. Pocałunek był namiętny, nie umiałam tego przerwać. Nagle do pokoju wszedł Czułek.
- Mam dla Cie...- nie dokończył. Ręcznik, piżama itp spadły na ziemie. A mu z Florianem odsunęliśmy się. Blondyn wybiegł z pokoju zły. Brunet chciał kontynuować dziejącą się wcześniej sytuacje, ale ja mu na to nie pozwoliłam.
- Co? - spytał zdziwiony.- wolisz jego? Typowe.- chłopak zły wyszedł z pokoju trzaskając za sobą drzwiami. Pomyśleć, że jeszcze przed chwilą miałam dwóch, a teraz nie mam a ni jednego. Postanowiłam poszukać tego, do którego coś czułam. Wyszłam z "mojego" pokoju. Serce kazało mi iść prosto. Gdy doszłam do ciemno brązowych drzwi, na moment się zatrzymałam. Odsunęłam się lekko od nich. I zapukałam.
- Proszę.- odpowiedział mi męski głos. Chwyciłam delikatnie za klamke i weszłam do owego pokoju. Na podłodze siedział zamyślony chłopak. Szczupły i wysoki. Podeszłam i usiadłam koło niego. Szepnęłam ciche "przepraszam". I schowałam głowe między nogi. Chłopak odwrócił swoją głowe w moją strone, kąciki ust lekko się uniosły. Chcąc stworzyć uśmiech. Podniósł moją głowe opuszkami palców spojrzał w oczy. I powiedział ciche "wybaczam". Było widać, że chce mnie pocałować ale po tym co się stało nie byłam gotowa. Wstał z podłogi podał mi ręke i mocno przytulił.
- Mam pomysł pójdźmy spać to był ciężki dzień, dla nas wszystkich.- powiedział odsuwając się lekko od Dezyderego. 
- Tak. Zgadzam się.- powiedzial uśmiechając się.
- Mam pytanie będziesz spał u mnie w pokoju, bo ja się trochę boje?- powiedziałam robiąc słodką minke.
- Jasne.- uśmiechnął się. Podszedł do drzwi otworzył je i przepuścił mnie jak dżentelmen. Poszlam się wykąpać. Wchodząc do pokoju zobaczyłam prawie śpiącego Dezyderego. Cicho zgasiłam światło i położyłam się na drugim łóżku. Bardzo szybki zasnęłam. Obudziłam się o 11. Przeciągam się siadając na łóżku. Po przetarciu oczu widze wysokiego blondyna niosącego tosty z serem.
- Pyszne śniadanie dla pięknej damy.- powiedział z dużym uśmiechem na ustach.
- Dziękuję milordzie.- powiedziałam odwzajemniając gest.
 
- Strasznie dziękuję za przechowanie.- powiedziałam chwytając panią Skowron za ręke. Ona tylko uśmiechnęła się i odwazemniła uśmiech. Dezydery wraz z Florianem wsiedli do samochodu. Ja usiadłam z tyłu i wolałam się nie odzywać. Do autubusu powrotnego była jeszcze dobra godzina. Dotarliśmy na przystanek, chciałam już skończyć z tym cyrkiem i wrócić do domu. 
- Dobra, dalej już dam rade. Dzięki za gościne i za pełen przygód weekend. - powiedziałam z uśmiechem.
- Nie. Będe pewniejszy jak będe widzieć jak odjeżdżasz.- powiedział przytulając mnie. Potajemnie spojrzałam na Florka. Czułam lekkie skrępowany.
- No to ten jak spędzacie wolny ?- odsunęłam się od blondyna przerywając niezręczną cisze. 
- Ja muszę nagrać nowy filmik, chyba GTV 5. - powiedział brunet lekko się wycofując do samochodu. Widziałam, że nie chce z nami stać. W sumie ja tez nie czułam się komfortowo z Dezyderym a tym bardziej Florianem. Brunet całkowicie wszedł do samochodu lekko wychylił głowe i powiedział: 
- Młody ja jadę na chwile do miasta, za niedługo będe. A no Pati narka. Miło było mi Cię poznać.- powiedział puszczajac mi oko.- mam nadzieje, że kiedyś coś nagramy razem.- powiedział z uśmiechem i zamknął za sobą drzwi do samochodu. Odpowiedziałam tylko uśmiechem. Po nie całych 10 minutach przyjechał autobus.
- No to ten....to mój autobus. Ja się zbieram. Miło było Cię zobaczyć w realu i wgl, super spędziliśmy czas. Dziękuje.- wtuliłam się w niego. I dałam buziaka w policzek.
- To ja dziękuje, że mogłem Cię poznać i spędzić z tobą czas.- mówiąc to jeszcze bardziej się we mnie wtulił. Nagle zaczęło padać. Poczułam się jak w jakiejś komedii romantycznej. Czułam, że muszę coś zrobić i zrobiłam. Odsunęłam się od niego. Powiedziałam zwykłe "pa" i poszłam w strone autobusu. Nagle podjechał czerwone auto Florka. Spojrzałam do tyłu i ruszyłam szybszym krokiem w strone pojazdu. Skkf podbiegł do blondyna i popchnął go w moją strone. On już wiedział o co chodzi bratu. Podbiegł do mnie i chwycił za nadgarstek.
- Czekaj.- powiedział przyciągając mnie do siebie.- jeszcze jedna rzecz za nim pojedziesz.- powiedział dotykając moich ust. Byłam lekko zszokowana. Lecz podobało mi się ta namiętność, czułam potworne motyle w brzuchu. W pewnym momencie przerwał. Puścił mnie powiedział krótkie "Do zobaczenia". Odwrócił się i skierowal się w strone auta brata. Byłam lekko rozczarowana, lecz wiedziałam że to nie koniec naszej znajomości. Weszłam do środka usiadłam przy oknie i patrzyłam na odjeżdżających braci Skowron. I niestety znów musze wrócić do codzienności.



A więc tak! Długo niczego nie dodawałam, gdyż ponieważ dlatego że nie miałam czasu i weny. :/ Mam nadzieje, że choć trochę wam się podoba. Jeśli na tym blogu nie chcecie tego typu One Shotów. Albo wogóle ich nie chcecie to piszcie w komentarzach. Rozdziału szczerze jeszcze nie zaczęłam. Ale spokojnie postaram się go jak najszybciej napisać i dodać. Dziękuje za uwagę. A no i dziękuje moim psiapsiółką, które w jakimś stopniu mi pomogły przy tym :* Dzięki Agi, Aguu, Kasia :D 

5 komentarzy:

  1. Taki słodki rozdział :3 Powiwm ci szokujący był pocałunek skkf'a i Pati. No ale pisz więcej takich rzeczy :-)(przepraszam za orty :-/ )

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie romantyczne ;3 napisz drugą część opierającą się na tym śnie z Florkiem xD chciałabym to przeczytać :D ale ten też jest niczego sobie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie to romantyczne weź napisz drugą część

    OdpowiedzUsuń
  4. Swieetny blog pisz dalej 😁

    OdpowiedzUsuń