Zoey i Rocky dalej szli na plaże, w trochę niezręcznej ciszy. Rocky chciał przełamać cisze żartem. Opowiadając spoglądał na rudowłosą i gdy tak na nią patrzył nie zauważył lampy. Chłopak leżał na ziemi. Dziewczyna nie mogła ze śmiechu. Ale w końcu zdecydowała pomóc brunetowi wstać. Rocky'emu strasznie kręciło się w głowie i zrezygnowali z pójścia na plaże. Wrócili do domu Zoey.
- Rocky, usiąć tu ja ci przyniose lód.- powiedziała zmartwiona.
- Okay.- dziewczyna ledwo puściła chłopaka, a on już leżał na ziemi.
- Może ci pomogę dojść do kanapy co ?- powiedziała szeroko się uśmiechając.
- Tak poproszę.- powiedział i odwdzięczył uśmiech.
W tym samym czasie dom Lynch'ów...
- Nie Riker nic nie czuję do twojej siostry, mam Kelly ona mi wystarcza.- powiedział zdenerwowany pytaniem od blondyna, chciał już wychodzić ale Riker go zatrzymał.
- Ell czekaj, co ty robisz?!
- Wiesz Riker ? Jak na jeden dzień za dużo wrażeniem. Muszę się z tym oswoić. Narazie.- powiedział wychodząc.
- Ellington....- brązowooki nie zdąrzył wypowiedzieć się do końca, gdyż brunet już wyszedł.
- I co teraz zrobie, co powiem Delly.- mówił sam do siebie. Blondyn stwierdził, że utai to przed młodszą siostrą.
- I co się dowiedziałeś Rik ?- spytał Ross.
- On nie kocha Delly, powiedział mi to woli Kelly.
- Ja pierdolę...po co dążyliśmy ten temat.- Ross był zły na siebie.
- Ross! Tylko nic nie mów Rydel załamie się jak się dowie.- powiedział dwudziestolatek.
- O czym mam się nie dowiedzieć ?- spytała osiemnastolatka.
- O tym, że.....yyyy....Rocky'ego nie ma.- Riker spanikował.
- Okay, never mind. A gdzie Ellington.- spytała Delly.
- Musiał wyjść. Rodzice po nie go przyjechali.- Riker czuł się głupio okłamując siostre.
- To zadzwonie do niego.
- Nie! Nie dzwoń!- krzyknęli razem blondyni.
- A to dlaczego ?- spytała zdziwiona.
- Bo...yyy....Rydel po co wgl jutro pewnie przyjdzie to z nim porozmawiasz.- powiedział zdenerwowany Ross.
- Okay, jakby co będę u siebie.
- Okay.- powiedzieli równo bracia.
Pokój Ross'a ....
- Riker co my wogóle robimy ?
- Ross ja sam nie wiem.- powiedział chwytając się za głowę.
- Riker! Trzeba się ogarnąć!! Powiedzmy wszystko Delly.
- Nie tylko nie jej! Próba zespołu jest w czwartek. Ratliff musi się zjawić. I wtedy sobie wszystko wyjaśnią spokojnie.- powiedział stanowczo Riker.
- A co jeśli nie przyjdzie..??- powiedział zdenerwowany Ross.
- Młody słuchaj trzeba to wszystko jakoś ogarnąć....wiem jeśli nie przyjdzie ani jutro ani pojurze powiemy Delly, że wyjechał do rodziny. Trzeba tylko chłopaków poinformować.
- Rik, a co jak w czwartek nie przyjdzie??
- Ross nie wiem kompletnie wiem. Jakby co jestem u siebie.- powiedział i wszedł.
Ross został i nadal myślał co ma powiedzieć Rydel jak będzie pytać o Ella. Nawet się nie zorientował już spał.
Dom Zoey...
Rocky poczuł się trochę lepiej i stwierdził, że może już iść do domu.
- Zoey, dziękuję Ci bardzo za gościne ale już czas na mnie.
- To Cię odprowadze.- powiedziała wstając.
- Nie! Znaczy sam dojdę spokojnie.
- Okay?- powiedziała z niepokojem.
Rocky już stoi przy drzwiach chwyta za klamkę. Odwraca się do dziewczyny i mówi:
- Mam pytanie dasz mi swój numer?- powiedział niepewnie.
- Jasne.- powiedziała z uśmiechem.- Daj telefon.- chłopak podaje telefon w duszy ogromnie się cieszy, ale nie chce tego pokazać dziewczynie.
- Dzięki to będziemy w kontakcie.- powiedział zadowolony.
-Tak.- Zoey także była bardzo zadowolona, ale nie chciała tego ukazać.
- To cześć i jeszcze raz wielkie dzięki.
- Nie ma za co do jutra....no wiesz grill jutro o 6 u was.
- Tak tak pamiętam.- powiedział odchodząc.
Hejo jak wam się podoba??? Mi nawet nawet. Wiem ciutkę krótki mam nadzieje, że 6 rozdział będzie dłuższy. Postaram się dodać go jutro. A jeszcze jedno....malutka prośba komentujcie wtedy wiem, że mam dla kogo pisać. Z góry dziękuję :*
Za dużo "Okay" :P
OdpowiedzUsuńZa dużo "Gwiazd naszych wina" xd
UsuńAle pomimo to jest genialny czekam na nexta :*
UsuńŚwietny rozdział
OdpowiedzUsuńNie mam siły na pisanie długiego komentarza, bo jestem chora :( dlatego napisze tylko ze:
- to bylo slodkie (?) jak Rocky wlazl w ten słup..."dup i w słup" haha
- Co do Rydel i Ella...no nie powiem grubo
Czekam na next
~Julia